czwartek, 13 grudnia 2012

Prolog

***
W pokoju wspólnym siedziała trójka przyjaciół. Drewno powoli spalało się w kominku sycąc cały pokój zapachem dymu.
-Cholera.- rzucił czarnowłosy chłopak, uderzając równocześnie swoją pięścią o stół.
-Myślałam, że powinieneś o tym wiedzieć. – rzekła brązowowłosa dziewczyna.
-W pewnym sensie wiedziałem – odpowiedział czarnowłosy. – On wdarł się do mojego umysłu. Jak kiedyś. –dodał po chwili wahania.
-Powróciły? Te wizje? – wtrącił się rudzielec.
-Ze zdwojoną siłą. – Chłopiec, który przeżył znowu zabrał głos.
Cała trójka siarczyście przeklęła, zwracając na siebie uwagę pierwszoklasistów, siedzących niedaleko.

***
<Oczami Hermiony>
Po bitwie zostaliśmy w Hogwarcie. Wszyscy naprawiali szkody, które wyrządziła walka. Szkoła miała dalej funkcjonować, mając za dyrektorkę panią McGonnagal,  a my postanowiliśmy nadrobić ostatni rok. Niestety uczucie bezpieczeństwa, któremu daliśmy się porwać po śmierci Voldemorta okazało się złudne. Niedługo tym zdarzeniu zaczęła się nowa fala morderstw, co zbudziło ogromne przerażenie. Z pomocą Rona, Harry’ego i wielu książek zrozumiałam co się stało. Ginny uważała że to może być prawda, a nowa wizja  Harry’ego (od dnia bitwy o Hogwart wracały ze zdwojoną siłą)  utwierdziła mnie w tym przekonaniu. - Voldemort miał horkruks o którym nikt, nawet on sam  nie wiedział. Horkruks tak słaby, że Riddle otarł się o śmierć, ale nie umarł. Jeszcze nie wiedziałam co mogło dać taki efekt, aby jednocześnie dobić go, ale także utrzymać przy życiu.  Zapowiadała się kolejna długa droga. Byłam tak naiwna aby myśleć, że mieliśmy to wszystko za sobą. A to był dopiero początek niemożliwego. Bałam się, jak cholera. Nigdy w życiu nie klęłam, ale w tamtym czasie uznałam, że jest to w takich sytuacjach  jak najbardziej wskazane . Zrezygnowaliśmy ze szkoły tak jak rok wcześniej. Obawiałam się, że już niedługo napady śmierciożerców zaczną następować.

Początek niemożliwego.

Cholera.

____________________________________________________________________________ 

Hej, to ja, Kaja :) Ogarnęłam szablon bloga. Informacje o nim i o mnie znajdziecie w zakładkach. I jak prolog? Piszcie komentarze. :) A tak wgl łapcie gif'a: ;DD

3 komentarze:

  1. Ojej, to jest genialne! W ogóle zmieniłaś bieg historii. Co by było gdyby Voldemort wrócił? Haha, mam nadzieję że się dowiem czytając tego bloga.. Czekam na kolejne rozdziały!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. No fajnie ;) Czekam na pierwszy rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wpis.Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Każdy (nawet z krytyką) bardzo doceniam. :) Jeśli nie masz konta na bloggerze aby dodać komentarz kliknij w nazwie "Anonimowy". /Kaja